|
22 marca 2009 roku w Montanie, na północy USA, w wypadku lotniczym zginęło 14 osób. Na jaw
wychodzą niecodzienne okoliczności katastrofy, o których informuje serwis Fronda.pl. Do tragedii
doszło bowiem na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, niedaleko Grobu Nienarodzonego Dziecka. A samolot
należał do właściciela największej sieci klinik aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zginęły jego
dzieci i wnuki.
W katastrofie lotniczej zginęło siedmioro dzieci i drugie tyle dorosłych - rodzina milionera z
USA. Właścicielem maszyny był Irving Moore 'Bud' Feldkamp III, który zbił fortunę na sieci klinik
aborcyjnych w USA.
Irving Moore 'Bud' Feldkamp III kupił firmę Family Planning Associates już cztery lata temu. W
należących do niego siedemnastu klinikach w samej Kalifornii zgłaszało się więcej kobiet niż we
wszystkich pozostałych klinikach w stanie.
Córki Feldkampa leciały tego dnia na wypoczynek.
Jednosilnikowy Pilatus PC-12 rozbił się i stanął w płomieniach około 150 metrów od pasa
startowego, gdy podchodził do lądowania w mieście Butte. Świadkowie widzieli, jak pikował prosto w
ziemię. Maszyna wystartowała w Oroville w Kalifornii i miała lecieć do Bozeman w Montanie. Jednak
pilot już w powietrzu zmienił plan lotu i skierował się do Butte.
Samolot był nowy - wyprodukowano go w 2001 roku.
źródło: www.onet.pl - http://wiadomosci.onet.pl/1943225,12,item.html
|