|
Chrześcijaństwo , które nic nie kosztuje , jest nic nie warte
Chrześcijanie , to grupa osób , którzy wierzą w Jezusa Chrystusa i
że Pan będzie im błogosławił. Tak to prawda , Bóg jest miłosierny i wyciągnął wielu z nas , z
piekła oraz okazał łaskę takim grzesznikom jak :„Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić
grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy (1 Tm 1,15) , ale co On chce za to w zamian ? Czy kiedyś ktoś z nas się nad tym
zastanawiał , co Bóg chce?
Wiemy ,że chce poszerzać Królestwo Boże , poprzez znajdywanie swoich
zagubionych owieczek i to jest prawda . Można nawet przyznać , że Mu to wychodzi , choćby i
wielkie przebudzenia , uzdrowienia , uwolnienia itd. Ale co z nami , czy my dzieci Boże mamy
jakiś udział ? Zdecydowanie tak . To nas Bóg powołał do głoszenia ewangelii, mówienia o tym jak
Bóg sprawia cuda , jaki jest realny i żywy , jak przechadza się pośród nas, kiedy Go
wzywamy. "Idźcie na cały świat
i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie
zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki
towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić
będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im
szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie"(Mk
16,15). To nas chce użyć do
świadczenia o Nim , abyśmy w imię Jego uzdrawiali , wyganiali demony . Jednak siedzenie w domu ,
w kościele z braćmi i siostrami , nie poszerzy Królestwa Niebios. Musimy wyjść z „wygody
chrześcijaństwa „ in. „bariery komfortu” , opuścić kościół , rodzinę i pójść tam , gdzie
poprowadzi nas Bóg . „Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie
jest mnie godzien; i kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie
godzien; 38 i kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie
godzien 39 Kto znalazł swoje życie, straci je; a kto stracił swoje życie ze względu
na mnie, znajdzie je” (Ew Mt 10 ,37-39). I nie będzie to miłe , może nawet bardzo bolesne i przerażające , bo Bóg
chce , abyśmy weszli w świat , do Babilonu , aby tam mówić o Nim , aby ludzie byli uratowani
.Pewien pastor kiedyś powiedział : „ Nie ma na świecie miejsc zamkniętych na ewangelię , jeżeli
oczywiście zechcesz tam pójść , licząc się z możliwością , że nie wrócisz !”. Wystarczy tylko
otworzyć usta i schować swoją dumę , wstyd oraz połamać swoje „JA” , tak jak zrobił to dla nas
Jezus. To Jego wyszydzono , upokarzano , gorszono , sprawdzano . To On nie miał gdzie schować
głowy , ani nawet zapłakać. Był zdradzony przez swoich najbliższych. Największa osoba jaka
chodziła po ziemi , najbardziej musiała się uniżyć , umierając na krzyżu za takiego grzesznika
jak ja czy ty.
Tak mało chrześcijan , chodzi i głosi swoje
świadectwa z czego Bóg ich wyciągnął i pyta Boga o swoją służbę w Nim . Jezus pragnie , aby obok
gotowości bycia posłanym , była w nas elastyczność i otwartość na przyjęcie każdego rodzaju
służby , jaką Pan ma dla ciebie. Nagroda ?? Uczestnictwo w kluczowym momencie historycznym ,
jakim jest niesieni e dobrej nowiny każdemu człowiekowi na ziemi , a przede wszystkim to do
czego zmierza nasze życie wieczne z Bogiem.
Teraz zadam wam pytanie : czy jesteście w stanie
iść do Babilonu ,do miejsc , gdzie będziecie wyszydzeni , wyśmiani i poświęcić swoje życie dla
Niego , tak jak On zrobił to dla ciebie? Czy jesteś w stanie dać się obedrzeć , ze swojej dumy ,
ukrzyżować swój charakter , swoje pragnienia , swoja cielesność dla Niego? Zadaj sam sobie to
pytanie : czy jesteś gotowy poświęcić swoje życie dla Boga , czy może wolisz żyć w „wygodzie
chrześcijaństwa”?
Daria Mielniczuk
|