"... Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie,
nie może ujrzeć królestwa Bożego "
(Jana 3:3)

"... Ja jestem Drogą, Prawdą, i Zyciem."
(Jana 14:6)

w w w . R B T e s t i m o n y . c o m




Robert B. Terlikowski dorastał w komunistycznej Polsce w rodzinie katolickiej wokół fałszywych doktryn i tradycji ludzi, które w dużej mierze (jak zdaje sobie sprawę teraz) doprowadziły go do życia bardzo szorstkiego stylu życia. Rebeliant (buntownik) w charakterze, udał się przez tłumy trudności nie wiedząc jak prawidłowo poradzić sobie z nimi.  Narkotyki, alkohol i agresywne zachowanie byly jednymi z lekow do jakich sie uciekal.

W 1988 roku Robert przyjechał do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu lepszego życia, ale zostal bardzo rozczarowany. Różnosc mentalności, troski o pieniądze, dyskryminacja i szybkie tempo życia nie byly tym co zawsze wyobrazal sobie o Ameryce. Przetrwać w nowym świecie nie było łatwe.

W 1996 r. Roberta starszy brat Jarek zostaje brutalnie zabity. Jarek był jego prawdziwym przyjacielem i obrońcą. Ponownie, bez odpowiedniej pomocy i wskazówek do starych problemów dotarla  również depresja i sytuacje drastycznie sie pogorszyly, a w 2003 r.Robert znalazł się w więzieniu. Załamany i bezsilny usłyszał on tam o ewangelii nadziei i zbawienia przez Jezusa Chrystusa.  Od tej pory Roberta zycie zmienilo sie diametralnie.

Po wyjsciu z wiezienia Robert odnalazl w Biblie wierzacy i praktykujacy prawdziwe chrzescijanstwo kosciol. Crossroads Community Cathedral of East Hartford, gdzie przyjął chrzest i jego nowa wiara  zaczela byc budowana.  Roberta  żona Katarzyna oddala rowniez swojej serce dla Chrystusa i rowniez przyjela chrzest.  Ich życie, choć nie bez "barier" ma zupełnie inne znaczenie.

  Bedac muzykiem samoukiem, po 18-tu latach przyszla okazja stać się częścią zespolu muzycznego w jego kosciele.  W 2007 r. Bez doświadczenia w nagrywaniu muzyki, Robert postanowił komponować i wyrazić poprzez swoje piosenki miłośc, pokoj i zmiany, które miały i maja miejsce po oddaniu serca Chrystusowi, który kocha i akceptuje każdego, kto pragnie sie zmienic.



Ucho każdego profesjonalnego muzyka uslyszy, że nie jestem wirtuozem.
Chciałbym w tym miejscu wspomnieć, że jestem muzykiem-samoukiem. Nie mam rowniez żadnego doświadczenia w nagrywaniu muzyki.  Nie podejmowalem takze
żadnych muzycznych lekcji na instrumentach  w moim życiu, ja nawet nie potrafie czytac nut.  Pracuję z tym, czym Bóg mnie obdarzyl.  Byłem nieobecny w branży muzycznej przez 18 lat, nie mialem w swoich rekach instrumentu około 16 lat. Nie miałem pojęcia, że dzisiejsza muzyka jest rejestrowane za pomocą oprogramowania komputerowego, komputerowych dźwięków i etażerka. Chyba zagubiłem się w czasie.

Wierzę, że kiedy Bóg obdarza nas talentami, rozumem , zamilowaniami,  Jego zamiarem jest wykorzystać je w wyznaczonym czasie.
Za to, co liczymy czesto jako utracone i strate czasu, uważam, że wszystko czeka na odpowiedni moment - czas Bozy, czas Stworzyciela.
Jak ja to widzę, teraz jest najlepszy czas, aby obudzić się do władzy Boga bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zbawienie jest tutaj, jest teraz w tej chwili.  Świat wyraźnie zbliża się do końca, jak ciemność spada na niego. Nikt nie lubi, tego zaakceptowac.  Wszyscy starają się ukrywac prawde poprzez tworzenie pięknych opowieści, udając i oszukując samych siebie.
A jak lepiej jest rozpowszechniac wiadomości niż poprzez muzykę.
Bóg umiescil muzyke  w sercach każdego z nas, abyśmy mogli oddać Mu pokłon i chwale.  Wszyscy ja kochają, to tylko kwestia gustu.
Uważam, że nie ma złego (niewłaściwego) rodzaj muzyki, aby oddać pokłon Panu, tak długo, jak nasze motywy są czyste, prawdziwe i czesc jest zachowana. Jest to najlepszy sposób, aby wyrazić nasze uczucia, uczucia naszego serca, myśli i wiele innych.

Muzyka miała ogromny wpływ na moje życie, szczególnie w ostatnich kilku latach. Kiedy usłyszałem dzwieki i zawartosc współczesnych pieśni uwielbienia i chwaly po raz pierwszy, pamiętam ciepło i niewytlumaczalne uczucia, które wprowadzily mnie w ogromne wrażenie, topienie mojego serca z radości i tęsknoty za Bogiem, coś, czego nigdy nie doświadczyłem bedac katolikiem.  Nie wiedziałem o utworach sakralnych, z wyjątkiem tych, które śpiewal organista, które zawsze zostawiały mnie w depresji, nudzie i niecheci.  Bóg pragnie, byśmy Mu śpiewali z radości i szczęścia z głębi naszych serc.

Nigdy nie bede w stanie  spłacić lub odwdzieczyc sie Bogu za to, co uczynił dla mnie.  Ze względu na Jego dar, miłość, miłosierdzie i cuda, żyję, uczę się i rosne w wierze.  Co mogę zrobić? NIC, jedynie dziekowac, wychwalac i uwielbiac Go poprzez moja muzykę, która On umiescil w moim sercu.  Gram  rock 'a dla Chrystusa.

To co słychać jest produktem ostatnich 2 lat nauki w moim studio , moich prób i błędów. Mam nadzieję, że bedziecie poblogoslawieni.  Dziękuje za czytanie, słuchanie i wszystkim za wsparcie.

Główne przesłanie Biblii moze być zrozumiane przez dziecko
----------------------------------------------------------------------------------
Jest to w przeciwieństwie do fałszywych, pokreconych i oszukanych nauki kościoła katolickiego na przestrzeni wieków, które mówią, że nikt nie może zrozumieć Biblii, ale tylko duchowieństwo.  Przez okolo 1000 lat Biblia byla praktycznie dostepna tylko dla kosciola katolickiego, powodem min. bylo to, ze jedyne tlumaczenie bylo w lacinie.   Warto tutaj dodac, ze do czasu, kiedy kosciol zaczal "mieszac" i przekrecac prawde, Pismo Swiete bylo przetlumaczone na okolo 500 jezykow.  To dzieki "Reformacji", ludziom jak Luther, Calvin i wielu innych, zaczeto ponownie tlumaczyc w innych jezykach.
Biblia  mówi jednak "człowiek zmysłowy nie przyjmuje rzeczy z Ducha Bożego, bo to głupota dla niego i nie rozumie ich, ponieważ są one oceniane duchowo" (1 Koryntian 2:14), Co można odróżnić między tymi dwoma stwierdzeniami?
Pamiętam, że będąc okolo 12-letnim dzieckiem  zostałem zapytany przez księdza, aby przeczytać werset  z Biblii. Chciałbym tutaj wspomnieć, że Biblia byla podejmowana z  z półki jedynie w czasie świąt wielkanocnych, "Po koledzie" (poganska tradycja) kiedy kapłani chodzili od domu do domu  zbierajac datki. Po przeczytaniu wersetu, spojrzał on na mnie i z wielkim sarkazmem i uśmiechem zapytal: i cos ty z tego zrozumial?!

Nie trzeba być teologiem, żeby zrozumieć prostotę wiadomości:

* Jest tylko jeden prawdziwy Bóg: Bog Ojciec, Jezus Syn Bozy i Duch Święty  wszystkie trzy Osoby są Jednoscia.  Przyjelo sie, ze nazywa sie to Trojca, choc w Biblii ten zwrot  
   nie jest uzyty
* Bóg jest czysty, suwerenny i sprawiedliwy.
* Bóg nigdy się nie zmienia, On jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki.
* Bóg przyjmuje wszystkich bez stronniczości, kto wzywa Jego imienia.
* Zbawienie przez wiarę w Chrystusie Jezusie, jedyna Droga do nieba, nie ma innych, to sie nie zmienia bez wyjatkow.
* Odpuszczanie grzechów poprzez wiare nie przez uczynki lub próżne powtórzenia wymyslonych przez kosciol modlitw.


Pismo Święte jest Słowem Boga, Jego listem do każdego człowieka na ziemi, wypowiedziane przez wybranych,  inspirowane przez Ducha Świętego.
Bóg powiedział o sobie wszystko co powinnismy o nim wiedzieć. Poznać go można tylko  poprzez czytanie Biblii i bezposredni stosunek  z Nim
Biblia jest "gotowym produktem",  nikt na ziemi nie ma prawa dodawac, odejmowac lub zmieniac co jest juz napisane. Ponadto, nawet sam Bóg , nigdy nie zmienia swoich pogladow  "Ja jestem Pan, ja się nie zmieniam..." (Malachiasza 3:6), gdyby to uczynil zaprzeczalby sam sobie i uczynilo by Go to klamca.  Jedynym, który chce zmieniac jest szatan, bóg kłamstwa, bóg tego świata, jak to Jezus go nazwal.
Kościół katolicki ujmowal,  zmienial  Biblie,  tworząc różnego rodzaju tradycje i doktryny od początku istnienia, z ktorych wiekszosc wyszla z poganizmu.  W ten sposób stawiajac sie powyżej Boga wszechświata.  Jest to przede wszystkim stapanie w brudnych butach na nauki Jezusa i apostołów, nic dziwnego, że nie zachęcają do czytania Biblii przez ludzi ....... ponieważ dowiedzieliby sie prawdy.


Istnieją setki, jeśli nie tysiące książek, kaset, płyt CD, programów telewizyjnych i inne, w jaki sposób zmienić swoje życie, zarabiać pieniądze i byc szczesliwym (zwykle chodzi o pieniądze). Mamy prane mozgi z każdego kierunku. Wszyscy chcą być jak gwiazdy, nosić drogie ubrania, jezdzic fantazyjnymi samochodami, próbujemy różnych religii, przyklejamy marki na wszystko, nawet nasze ciała. Udajemy, i staramy się być kimś innym lub czyms innym, nasze ambicje nas zjadaja. Czy naprawdę tak bardzo się nienawidzimy?!  Co sie stalo z prawdziwym "ja"?

Nazywam się Robert B. Terlikowski i chcę być sobą, jestem marką własną. Oczywiście, nie chcę by to bylo licencja na egoizm, bylby to najskuteczniejszy sposób na samozniszczenie.

Jeśli nadal to czytasz  to prawdopodobnie jestes:

* Zniechęcony
* Rozczarowany
* Cierpiacy
* W bledzie
* Masz złamane serce
* Bezradny
* Lub po prostu chcesz sie dowiedzieć co to za wielkie zamieszanie
* Lub wszystkie powyższe ....?

Nadal tu jestes? ... Odrobinę cierpliwosci ? .....rozumiem, czytaj dalej, jest nadzieja.  Nie oczekuj ode mnie żadnych "wielkich słów", to jest moj przyziemny komunikat o nadzieii.

Szukalem przez ponad 30 lat czegos co by wypelnilo dziurę w moim sercu, nigdy nie byłem zadowolony.  Pieniądze, alkohol, narkotyki, kobiety, szybkie samochody cieszyly tylko przez chwilę.  Rzadko słuchałem porad rodzicow. Chociaż ja naprawdę wierzę, że jest coś dobrego we wszystkim.  Z kazdej lekcji mozna cos dobrego wyciagnac, oczywiscie jezeli taki mamy zamiar. Niemniej jednak, bez względu na to skad kto pochodzi, jak bogatym sie jest lub ile ksiazek ktos przeczytal, jeśli nie ma pokoju w sercu, szczęście NIGDY nie istnieje. Prawdziwy pokój można znaleźć tylko przez Jezusa Chrystusa, On jest źródłem, On jest Bogiem, On stworzył to wszystko od początku i On tez wszystko konczy.
Jak Go poznać? - Przez czytanie Pisma Świętego, Jego listu do Ciebie. Przestan wmawiac sobie, że nie jestes w stanie rozumiec Biblii,  kościół katolicki przez wieki dazy do tego abysmy tak mysleli. Kazdy ma prawo skierowac sie bezpośrednio do źródła, do Boga Ojca, ktory pragnie jak kazdy ziemski ojciec mieć osobistą więź ze swoimi dziecmi. Tylko Bóg jest wszechobecny i tylko On może usłyszeć. Chciałbym w tym miejscu dodać, że Szatan i jego demony słysza, gdy są wokół i wierzcie mi, że są wokolo nas, na szczęście nie wszędzie,"I nic dziwnego, wszak i szatan przybiera postac aniola swiatlosci"(2Koryntians 11:14),   Swiety Pawel mowi nam tutaj o tym, ze szatan jest w stanie ukazywac sie pod postacia np. Maryji lub naszych bliskich, ktorzy z tego swiata odeszli.  Chwala Bogu, ze w imię Jezusa Chrystusa mamy nad nimi władzę. Czytamy w Biblii: "Jestescie Bożymi dziecmi, i ich przezwyciężycie (duchy Antychrysta), ponieważ On, który jest w tobie, jest większy niż ten, który jest na świecie." (1 List Jana 4:4).Słowo Boże również nam mowi "Dzieci wystrzegajcie  się, bożków" (1 Jana 5:21), potrzeba więcej? "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (1 Tymoteusza 2:5). Słyszałeś? Nie Maryja i inni umarli święci, nie dobre uczynki, tylko jedynym pośrednikiem, Jezus Chrystus, Alleluja!.  Mówiąc o świętych, ani papież ani zaden człowiek nie decyduje kto jest "świętym" czy nie. Biblia jasno mowi, że wszyscy, którzy zyja w Chrystusie sa swietymi.  Najpiękniejsze jest to, ze Jezus, ktory z ramionami szeroko otwartymi czeka na kazdego, przyjmuje wszystkich bez zadnych oplat.  Powiedziano nam w Biblii, aby usta nasze wyznaly Bogu nasza wiare w Pana Jezusa. Oznacza to, modlić się do Boga, a nie do umarlych, ktorzy nie sa w stanie slyszec "Wiedza bowiem zywi, ze musza umrzec, lecz umarli nic nie wiedza..."(Ecc.9:5), to przekupstwo, zdrada, i szydzenie w stosunku do Najwyzszego Pana.

Ludzie patrzą na zewnątrz i osadzaja cie po twoim wygladzie zewnetrznym, Bóg patrzy w serce i akceptuje cie takim jakim cie stworzyl. Więc chodź i wybierz sie w droge do spokojnego i obfitego życia, ktore Jezus obiecuje, a dowiesz sie co przez lata traciles.

"... Jeśli ustami swoimi wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie." (List do Rzymian! 10:9)

Można powiedzieć ta prosta modlitwe:

Panie Jezu wierze, że jesteś Synem Bożym. Dziękuje za to, ze umarles na krzyżu za moje grzechy. Proszę wybaczyć moje grzechy i daj mi dar życia wiecznego. Zapraszam Cię do mojego serca i życia, abys byl moim Panem i Zbawicielem. Chcę służyć Tobie zawsze. Amen.

Mój przyjacielu, jezeli powiedziales to prosta modlitwę, pod autorytetem Pisma Swietego (Biblii), pragnę Ciebie zapewnić, że Twoje grzechy są odpuszczone. Nie musisz zmawiac 10 lub 20 "Zdrowasiek", nie pozwol żadnemu ksiedzu powiedzieć Ci inaczej, Chrystus zgladzil wszystkie grzechy 2000 lat temu, nie ma juz Go na krzyżu, On żyje. Alleluja! Nawroc sie i badz wolnym!

www.rbtestimony.com